Zmarł o. Mariusz Ratajczyk CP

W dniu 27 czerwca 2013r. w godzinach popołudniowych zmarł ojciec Mariusz Ratajczyk CP. 

Msza Św. żałobna zostanie odprawiona 3 lipca 2013r. w Parafii Św. Mateusza Ap. i Ew. w Warszawie (ul. Ostródzka 172) o godzinie 18.00. 

Następnego dnia rano trumna zostanie przewieziona do parafii Świętej Małgorzaty i Świętego Augustyna (Sanktuarium Maryjne M.B. Zwiastowania) w Witowie k. Piotrkowa Trybunalskiego (Witów Kolonia 20, 97-330 Sulejów)gdzie 4 lipca o godzinie 12.00 zostanie odprawiona Msza Św. pogrzebowa i nastąpi wyprowadzenie na cmentarz.

MariuszRatajczyk

Mariusz Józef Ratajczyk urodził się 21 marca 1971 r. w Piotrkowie Trybunalskim. Po maturze w roku 1990 rozpoczął formację zakonną w zgromadzeniu Pasjonistów. Pierwsze śluby zakonne złożył 14 IX 1993, a dokładnie 3 lata później śluby wieczyste. Po ukończeniu studiów teologicznych 5 kwietnia 1997 roku z rąk abp Józefa Kowalczyka otrzymał święcenie kapłańskie. Jesienią tego samego roku zaczął studia z teologii duchowości na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie.

W 1999 wrócił do Łodzi, gdzie przez rok posługiwał w domu formacyjnym. Następne trzy lata spędził w klasztorze w Sadowiu k. Ostrowa Wlkp., gdzie między innymi zajmował się tworzeniem i współprowadzeniem hospicjum domowego przy założonym Towarzystwie Przyjaciół Chorych „Hospicjum św. Józefa”.

W roku 2003 ponownie wrócił do Łodzi, gdzie przez 3 lata pracował jako wikariusz w parafii MB Bolesnej a od 2006 roku był jej proboszczem.

W końcu sierpnia 2009 roku został proboszczem par. św. Mateusza Ap. i Ew. na warszawskiej Białołęce.

Dnia 27 czerwca 2013 roku po krótkiej ale gwałtownej chorobie zmarł.

R.I.P

Related Posts

Comments (8)

NIE, NIE i NIE!!!

to bardzo smutna wiadomość. Rok temu ksiądz Mariusz poprowadził moje dziecko do komunii. W tym roku w maju była rocznica i też ksiądz Mariusz. Bedzie nam księdza brakowało:(

wieczny odpoczynek racz Mu dac panie!!

Bardzo nam będzie brakowało O.Mariusza. Był bardzo dobrym człowiekiem nie tylko jako duszpasterz, ale też prywatnie. Dobrych ludzi Pan Bóg Szybko zabiera do siebie, bo chce mieć ich jak najbliżej. Módlmy się za jego duszę. Wierzę, że będzie nas wszystkich wspierał z Domu Ojca.
WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE, A ŚWIATŁOŚĆ WIEKUISTA NIEHAJ MU ŚWIECI.
Mam wielką ufność w Panu, że tam gdzie teraz jesteś kiedyś się wszyscy spotkamy, więc nie mówię żegnaj, ale do zobaczenia.

Ojca Mariusza poznałam w Sadowiu. Bardzo zaangażowany byl w integrację niepełnosprawnych dzieci i młodzieży z osobami zdrowymi. Pamiętam doskonale ognisko – i oczywiście atmosferę tam panującą. Wszyscy byliśmy jedną wielką RODZINA a uśmiech z dziecięcych twarzy nie znikał . Wiem, że kiedy wyjechał ze Sadowia bardzo GO tam brakowało. ..

O.Mariusz będąc w Sadowiu pomagał duchowo dużo uzależnionym od alkoholu był lekarzem duszy.

Przykra wiadomość ojca mariusza znam osobiście to kuzyn mojego szwagra bardzo go polubiłam

Dopiero teraz się dowiedziałem…Smutek i żal. Odszedł wspaniały Ojciec, świetny facet i dobry człowiek. Żegnaj dawno nie widziany Przyjacielu. Żegnaj i do zobaczenia…

Leave a comment