Pasjoniści są w Polsce od 1923 roku. Pierwsza wspólnota — dwóch Polaków, dwóch Włochów i Hiszpan — objęła zrujnowany klasztor pobernardyński w Przasnyszu 17 czerwca 1923 roku. Sto lat później prowincja liczy osiem klasztorów, ma za sobą pracę misyjną w Anglii, Kongo, RPA, Szwecji i Czechach oraz jednego czcigodnego sługę Bożego i siedmiu męczenników.
Prowincja p.w. Wniebowzięcia N.M.P. (Polska i Ukraina)
- 43 zakonników — 41 po ślubach wieczystych i 2 po ślubach czasowych
- 8 klasztorów: siedem w Polsce i jeden na Ukrainie
- siedziba prowincji: Warszawa-Grochów, ul. Zamieniecka 21
- skrót łaciński prowincji: ASSUM (Assumptionis Beatae Mariae Virginis)
- przynależność: Konfiguracja św. Karola Houbena (CCH)
Historia polskich pasjonistów zaczyna się wcześniej niż w 1923 roku — i nie w Polsce.
Pierwsza próba sprowadzenia pasjonistów do Polski miała miejsce już w 1782 roku. Hrabia Wincenty Tyszkiewicz, magnat litewski żonaty z siostrzenicą króla, zaproponował pasjonistom fundację w Świsłoczy w diecezji wileńskiej. Oferta była konkretna: dom i kościół wraz z wyposażeniem, ogród, dwieście złotych polskich rocznie na zakonnika i pokrycie kosztów podróży z Rzymu. Zgodę wyraził biskup wileński Ignacy Massalski, a negocjacje wspierał nuncjusz w Warszawie Jan Andrzej Archetti. Przełożony generalny o. Jan Chrzciciel Gorresio — ten sam, który wysłał pierwszych misjonarzy do Bułgarii — pisał do nuncjusza o wprowadzeniu „naszego najmniejszego Zgromadzenia do Królestwa Polskiego”.
Zabrakło zgody królewskiej i plan upadł. Gdyby doszedł do skutku, pierwszy klasztor pasjonistów poza Włochami stanąłby w Rzeczypospolitej — sto czterdzieści jeden lat przed Przasnyszem i zaledwie siedem lat po śmierci Założyciela.
Pierwszym Polakiem pasjonistą był o. Stanisław Parczyk (1814–1892). W 1852 roku znalazł się wśród czterech zakonników wysłanych przez przełożonego generalnego do Stanów Zjednoczonych; 15 listopada zeszli na ląd w Filadelfii. Parczyk mówił po polsku i po niemiecku, dlatego powierzono mu niemieckojęzyczną parafię św. Michała w Pittsburghu — pierwszą parafię pasjonistów w Ameryce.
Drugą drogą kontaktu była wspomniana misja bułgarska. Pasjoniści pracowali w Bułgarii i Rumunii od 1781 roku, a wśród nich znaleźli się Polacy — m.in. o. Grzegorz Piegza (1851–1932).
Do przyjścia pasjonistów do Polski przyczynił się Pius XI, który jako Achille Ratti był w latach 1919–1921 nuncjuszem w Warszawie. Rozmiłowany w Polsce, nalegał na przełożonego generalnego tak długo, aż ten się zgodził.
17 czerwca 1923 roku przybyło pięciu zakonników:
- o. Juliusz Dzidowski (1889–1967) i br. Kazimierz Staszewski (1877–1962) — Polacy, którzy wstąpili do zgromadzenia we Włoszech;
- o. Bartłomiej Rapetti (1884–1964) i o. Pius Falco (1900–1976) — Włosi;
- o. Tyburcjusz Menica — Hiszpan, reprezentujący przełożonego generalnego.
Spośród kilku propozycji wybrano niemal całkowicie zrujnowany klasztor pobernardyński w Przasnyszu. Biskupowi płockiemu Antoniemu Julianowi Nowowiejskiemu zależało na podźwignięciu sanktuarium ufundowanego przez Pawła Kostkę, brata św. Stanisława.
Trudności nie były tylko budowlane. Pasjoniści przybyli z Półwyspu Apenińskiego, gdzie za przykładem Założyciela chodzili w sandałach, a skarpety wolno było nosić tylko zimą i tylko na zewnątrz. Reguła pisana dla Toskanii musiała się zmierzyć z mazowiecką zimą.
Kandydaci zaczęli się zgłaszać szybko, a okres międzywojenny stał się czasem dynamicznego wzrostu Zgromadzenia w Polsce.
1932 — Sadowie koło Ostrowa Wielkopolskiego. Ufundowany przez hr. B. Szembeka klasztor stał się „prawdziwym ritiro” — czyli domem odpowiadającym pierwotnemu zamysłowi Założyciela: na uboczu, w ciszy. Na wzgórzu obok stanęła Golgota.
1938 — Rawa Mazowiecka. Pasjonistom powierzono klasztor poaugustiański. Ta najmłodsza przedwojenna fundacja okazała się najważniejsza: przetrwała wojnę i stała się schronieniem dla ocalałych z Przasnysza i Sadowia.
Po wybuchu wojny wspólnoty ruszyły na wschód. Exodus zatrzymało 17 września wkroczenie Sowietów — dalej nie było sensu uciekać.
W Sadowiu okupant zamienił klasztor w szkołę dla młodzieży hitlerowskiej (Hitlerjugend). 1 maja 1941 roku zniszczono krzyże na Golgocie i zastąpiono je masztem ze swastyką. Br. Wacław Kamieński został aresztowany 6 października 1941, wywieziony do Dachau, a 6 maja 1942 deportowany transportem inwalidów. Zgon odnotowano urzędowo 20 czerwca 1942; jako przyczynę wpisano niewydolność krążenia — standardową formułę służącą ukryciu zbrodni.
W Przasnyszu wspólnota podjęła decyzję, którą warto zapamiętać. Po wypędzeniu z klasztoru mogli się rozejść. Nie zrobili tego — postanowili, jak wcześniej ich współbracia w Hiszpanii w 1936 roku, zostać, nosić habity i prowadzić życie zakonne tak długo, jak się da.
2 kwietnia 1941 roku, między czwartą a piątą rano, przy mokrym śniegu, gestapo aresztowało czterech ojców i trzech braci wraz z siostrami kapucynkami. Była środa przed Niedzielą Palmową.
Trafili do obozu w Działdowie. Latem wybuchł tyfus. Br. Antoni Glinka zmarł wskutek pobicia pod koniec lipca 1941. Najprawdopodobniej 5 sierpnia 1941 roku pozostałych sześciu — o. Sylwiusza Pajewskiego, o. Józefa Rosińskiego, o. Czesława Załogę, o. Wawrzyńca Bugaja, br. Leonarda Kuskowskiego i br. Tadeusza Siwowskiego — zamordowano w Lesie Białuckim koło Działdowa.
Zygmunt Kryszkiewicz urodził się 2 maja 1915 roku w Mławie. Z powodu trudności w nauce matka posłała go do Szkoły Apostolskiej św. Gabriela prowadzonej przez pasjonistów w Przasnyszu. Po jej ukończeniu wstąpił do nowicjatu, przyjmując imię Bernard od Matki Pięknej Miłości.
Do kapłaństwa przygotowywał się w Rzymie. Wtedy zaczęły się silne bóle głowy. Święcenia przyjął tuż przed wybuchem wojny i wrócił do Polski.
Okupację przeżył w Rawie Mazowieckiej. Był młodym, ale bardzo cenionym spowiednikiem. Gdy zdrowie pozwalało, głosił kazania, uczył na tajnych kompletach, zbierał dary dla jeńców, odwiedzał chorych i odpowiadał za formację trzech kleryków. Napisał wtedy rozważania pasyjne „Dialogi z Ukrzyżowanym”, które umieszczał przy krucyfiksie w kościele, oraz notatki wychowawcze „Pedagogicum”.
W styczniu 1945 roku, podczas bombardowania Rawy, wraz z klerykami wyciągał ludzi spod gruzów i znosił rannych do klasztoru, gdzie potem tygodniami ich pielęgnował — obmywał rany, asystował przy amputacjach, roznosił posiłki, udzielał sakramentów.
Gdy ocalali mogli wrócić do domów, wysłano go do Przasnysza — miał przywrócić do użytku zdewastowany klasztor i kościół. Zamieniony na magazyn zbożowy kościół i na koszary klasztor oczyszczał w chłodzie i głodzie. Posługując chorym, zaraził się tyfusem.
Zmarł 7 lipca 1945 roku, w pierwszą sobotę miesiąca, w wieku trzydziestu lat. Modlił się: Panie Jezu, nie lękam się śmierci, lecz pragnę jak najszybciej spocząć w Twych objęciach. Ostatnie słowa: Jezu, kocham Cię.
22 maja 2021 roku Ojciec Święty Franciszek upoważnił Kongregację do promulgowania dekretu o heroiczności cnót o. Bernarda (Zygmunta) Kryszkiewicza (1915-1945). Do beatyfikacji niezbędny jest jeszcze cud za wstawiennictwem Czcigodnego Sługi Bożego.
Prowincja nie powstała jednym aktem. Droga miała pięć etapów i warto ją pokazać, bo wyjaśnia, czym prowincja zakonna właściwie jest.
Dom bezpośrednio podległy Rzymowi (1923). Pierwszy klasztor pasjonistów w Polsce — Przasnysz podlegał wprost przełożonemu generalnemu.
Komisariat (1933). Po otwarciu ritiro w Sadowiu — dziesięć lat po przybyciu — fundację podniesiono do rangi komisariatu. Na czele stanął Włoch, o. Bartłomiej Rapetti.
Wiceprowincja (11 maja 1938). Objęcie Rawy otworzyło drogę do utworzenia wiceprowincji. Wiceprowincjałem został o. Juliusz Dzidowski. W dokumencie erygującym nie ma patrona, ale na pieczęci widnieje tytuł Polska Wiceprowincja św. Stanisława Kostki — nawiązanie do fundacji Kostków i kościoła w Rostkowie.
Zmiana patrona (7 lipca 1951). Kapituła w Przasnyszu poprosiła o nowy tytuł: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, uzasadniając, że dawny „zatarł się w pamięci”. Na wybór wpłynął ogłoszony rok wcześniej dogmat o Wniebowzięciu oraz przekonanie zakonników, że ocalenie z wojny zawdzięczają wstawiennictwu Matki Bożej. Stąd używany w dokumentach skrót ASSUM na określenia polskiej prowincji.
Prowincja (20 maja 1958). Warunki były surowe: co najmniej trzy domy pełnej obserwancji, minimum 25 kapłanów dziesięć lat po pierwszej profesji i niezależność ekonomiczna. Polska spełniała je połowicznie — było dwudziestu kapłanów z wymaganym stażem, siedmiu młodszych, siedemnastu braci i dziesięciu kleryków. Liczono jednak na dyspensę.
Sprawę pchnęli dwaj ludzie: wiceprowincjał o. Jan Wszędyrówny, o którym zwolennicy i przeciwnicy mówili zgodnie „kochał zakon, kochał habit zakonny”, oraz przełożony generalny o. Malcolm La Velle, Amerykanin.
O. Jan omal nie dotarł na kapitułę — paszport dostał niespodziewanie 8 maja, dziewięć dni po rozpoczęciu obrad kapituły, na której miano podjąć decyzję o utworzeniu w Polsce prowincji. 20 maja 1958 roku XXXVII Kapituła Generalna głosowała nad wnioskiem: 58 głosów za, dwa przeciw, jeden wstrzymujący. Decyzję przyjęto oklaskami. 18 czerwca 1958 zatwierdziła ją Święta Kongregacja Spraw Zakonnych.
Miało to skutek, który łatwo przeoczyć: od tej pory polscy pasjoniści mogli delegować przedstawiciela na kapituły generalne — czyli współdecydować o losach całego zakonu i opowiadać współbraciom z Zachodu o sytuacji Kościoła pod rządami komunistów.
Anglia (od 1945). Pierwszymi Polakami pracującymi w innej prowincji byli o. Alojzy Finc i o. Gabriel Frankowski. Studia na Monte Celio rozpoczęli jesienią 1938, przetrwali wojnę w Rzymie i przyjęli święcenia w 1940. Po wyzwoleniu miasta zostali kapelanami II Korpusu Polskiego, a po kapitulacji Niemiec ewakuowano ich wraz z wojskiem do Anglii — gdzie czekało niemal dwieście tysięcy uchodźców. Zamieszkali w klasztorze pasjonistów na Highgate Hill w Londynie; o. Finc został proboszczem Polaków północnego Londynu.
Włochy. Br. Michał Wiewiórkowski służył w II Korpusie jako tłumacz; w 1947 wysłano go do Betanii, by pomógł uporządkować sytuację polskich uchodźców. Pracował potem w klasztorach najstarszej włoskiej prowincji, od 1959 przy sanktuarium św. Marii Goretti w Nettuno, gdzie zmarł w 1979.
Szwecja (1972–2000). Na prośbę przełożonego generalnego o. Teodora Foleya do Szwecji wyjechali o. Wojciech Seliga i o. Kazimierz Pawlak — 2 stycznia 1972 opuścili Warszawę, nazajutrz popłynęli promem ze Świnoujścia do Ystad. Największym problemem, obok języka, były odległości: niedzielny objazd placówek to około 250 kilometrów. O. Seliga zbudował dwa kościoły, w tym świątynię parafii św. Pawła od Krzyża w Angered, gdzie mieszkali ludzie z 58 krajów; konsekrowano ją 2 lutego 1990.
Kongo (1983–2012). W 1981 roku przełożony generalny o. Paul Boyle zaproponował na polskiej kapitule, by to Polacy podjęli pracę w Zairze, gdzie prowincja belgijska traciła siły. Zgłosił się neoprezbiter o. Czesław Duda — 23 sierpnia 1983 przybył do Kinszasy. Uczył się miejscowego języka razem z dziećmi w szkole; podczas epidemii odry w 1986 pełnił funkcję dyżurnego lekarza, bo nie było nikogo innego. Dołączyli do niego kolejno o. Leon Litwiński, o. Tomasz Urbański i o. Wiesław Wiśniewski. Gdy pod koniec lat osiemdziesiątych pozostali wyjechali, o. Duda został ostatnim białym pasjonistą w Kongu — jedynym białym człowiekiem znającym język otelela, którym mówiło sześciomilionowe plemię Telela. Pracował tam do śmierci 11 października 2012 roku.
Ukraina (od 1991). Jedyna misja prowadzona do dziś — zob. osobna sekcja „Podole” poniżej.
Słowacja i Czechy (1992–2022). W sierpniu 1992 o. Jan Koziatek i o. Wiesław Wiśniewski podjęli pracę w Nitrze. Gdy okazało się, że biskup nie planuje wspólnoty zakonnej, a z Czech przyszło zaproszenie do sanktuarium pasyjnego, przenieśli się w maju 1994 do Jaroměřic na Morawach — miejsca zwanego Kalwarią, z osiemnastowieczną kopią jerozolimskiej drogi krzyżowej projektu Giovanniego Santiniego. Klasztor zamknięto w 2022 roku i przekazano archidiecezji ołomunieckiej.
Republika Południowej Afryki (1998–2004). Najmniejsza z misji, zrodzona z pragnienia o. Tomasza Wójciaka (1966–2021), który jeszcze na studiach chciał głosić słowo krzyża w Afryce. Pracował z Irlandczykami w misji Maria Ratschitz w diecezji Dundee, do wycofania się pasjonistów irlandzkich.
Dzisiaj prowincja nie ma misjonarzy poza Ukrainą, ale od 2025 roku współpracuje z wiceprowincją św. Gemmy Galgani w Tanzanii — dwóch tanzańskich studentów przygotowuje się do kapłaństwa w domu studiów w Warszawie.
Na początku lat dziewięćdziesiątych, na fali pierestrojki, złagodzono restrykcje wobec Kościoła katolickiego w ZSRR. 16 stycznia 1991 roku obsadzono biskupstwo kamienieckie; pasterzem został ks. Jan Olszański. W odrodzonej diecezji erygował seminarium w Gródku Podolskim i próbował wznowić działalność ponad dwustu parafii. Brakowało kapłanów — szukał ich także wśród zakonników w Polsce. Na jego prośbę odpowiedzieli pasjoniści.
W czerwcu 1991 roku do Smotrycza wyjechali o. Albin Sobiech i o. Piotr Czapliński. Objęli podominikański kościół z 1769 roku, w którym przed rewolucją czczono cudowny obraz Matki Bożej Różańcowej. W czasach komunistycznych świątynię zamieniono na dom kultury, plebanię zajęli lokatorzy, a drewniany klasztor braci kaznodziejów w ogóle się nie zachował. Pierwsi pasjoniści zamieszkali więc w prowizorycznych pomieszczeniach.
Miesiąc po ich przybyciu upadł Związek Radziecki.
Odbudowa
Zakonnicy objęli opieką okoliczne parafie — od pięćdziesięciu pięciu lat pozbawione duszpasterzy. Początkowo były to cztery placówki; z czasem liczba miejsc, do których docierali, wzrosła.
Jesienią 1992 roku wbito pierwszą łopatę pod fundamenty klasztoru, naprzeciw smotryckiego kościoła. W 1996 roku prowincjał o. Damian Wojtyska skierował tam o. Stanisława Mazura; przybył, gdy kończono pierwszy etap budowy. Budynek nie był jeszcze gotowy, ale mógł już przyjąć wspólnotę — erygował ją formalnie 5 sierpnia 1997 roku przełożony generalny o. José Orbegoso.
W kolejnych latach posługiwali na Podolu o. Piotr Gryz, o. Przemysław Śliwiński i o. Wojciech Adamczewski. Po dziesięciu latach pracy pojawiły się pierwsze powołania miejscowe.
Od początku pasjoniści widzieli na Podolu ten sam problem: osoby samotne, starsze i chore, pozbawione opieki państwa, a często i rodziny — bo ta wyemigrowała, zostawiając najstarszych samym sobie.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych pojawiła się możliwość kupna budynku po upadającym państwowym przedsiębiorstwie budowlanym. Zakonnicy postanowili urządzić w nim dom pomocy. Klasztor nie był jeszcze wykończony, a galopująca inflacja utrudniała zakup materiałów — projekt odłożono, ale o nim nie zapomniano.
Wrócono do niego po kilkunastu latach. W 2017 roku, dzięki wsparciu wielu ludzi dobrej woli i współbraci z różnych stron świata, budynek wyremontowano. W maju 2017 przybyły trzy Siostry Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo — szarytki z prowincji chełmińsko-poznańskiej. Zamieszkały w domu, który od przeznaczenia nazwano Domem Miłosierdzia.
Przebywa w nim na stałe około trzydziestu osób, część wymagająca opieki paliatywnej. Są też cztery pokoje dla matek z dziećmi, które musiały opuścić dom, oraz świetlica środowiskowa dla dzieci z okolicy.
Po rosyjskiej inwazji w 2022 roku Smotrycz — miejscowość licząca przed wojną niecałe dwa tysiące mieszkańców — przyjął ponad tysiąc uchodźców wewnętrznych. Zakonnicy i siostry zostali na miejscu.
Dom Miłosierdzia stał się jednocześnie schronieniem dla uciekających z Mariupola, Charkowa i okolic Kijowa, punktem postoju dla zmierzających ku granicy i miejscem opieki nad chorymi ewakuowanymi z terenów zagrożonych. Przyjmowano ludzi ponad projektowany limit.
Zarząd Polskiej Prowincji Zgromadzenia Męki Jezusa Chrystusa (oo. Pasjonistów) składa się z prowincjała i rady konsultorów, których wspiera sekretarz prowincji i ekonom. Jest on wybierany przez kapitułę prowincjalną na czteroletnią kadencję. Obecna kadencja trwa od maja 2026 r. do roku 2030.














